Turystyk
Dla aut seryjnych i debiutantów.
Klasa dla tych, którzy jadą pierwszy raz albo przyjeżdżają autem bez przygotowania. Trasa prowadzi przez odcinki, które seryjny samochód terenowy pokonuje o własnych siłach.
Pieczątka, tusz i błoto. Bez elektroniki.
Zapowiedź
Listopadowe Wyzwanie Stemplowe to rajd w starym stylu: liczy się czytanie terenu, nie wyświetlacz. Zawodnicy zbierają pieczątki rozstawione po obu terenach Wygryzowa, a o wyniku decyduje to, ile punktów załoga zdoła zdobyć w regulaminowym czasie.
Listopad w tym terenie oznacza mokro. Trasy są dzielone na klasy, więc seryjny samochód nie trafia tam, gdzie wjeżdżają zmoty — ale błoto jest wspólne dla wszystkich.
Dla aut seryjnych i debiutantów.
Klasa dla tych, którzy jadą pierwszy raz albo przyjeżdżają autem bez przygotowania. Trasa prowadzi przez odcinki, które seryjny samochód terenowy pokonuje o własnych siłach.
Dla fabrycznych aut terenowych z wyciągarką.
Klasa dla aut, które mają wyciągarkę i są przygotowane na trudniejsze przeszkody. Tu wyciągarka przestaje być dodatkiem, a zaczyna być narzędziem pracy.
Dla prototypów przygotowanych na ciężki teren i bagna.
Klasa bez ograniczeń konstrukcyjnych. Najcięższe odcinki, bagna i miejsca, z których wyjeżdża się na linie.
Punkty zdobywa się, zbierając pieczątki rozstawione na trasie. Karta musi zostać czytelna — rozmazany odcisk to brak punktu.
Bez GPS-a i bez aplikacji. Nawigacja po terenie, mapie i własnej głowie.
Trasa wykorzystuje oba tereny Wygryzowa, więc w jednym rajdzie mieści się i las, i otwarte błoto.
Obok punktów stemplowych w programie są próby na czas.
Punkty oznaczone „w przygotowaniu” nie są jeszcze przesądzone — nie obiecujemy ich, dopóki nie są pewne.
Zgłoszenia i szczegóły ustala organizator telefonicznie.
Wpisowe i godziny nie są jeszcze podane — podamy je, gdy ustali je organizator.
Teren jest mokry i ciężki, a sprzęt dobiera się do klasy auta, nie do koszyka. Poniżej to, po co najczęściej sięga się na Wygryzowie — kategorie prowadzą do sklepu partnera głównego.
Podstawa to możliwość wyciągnięcia siebie i kolegi: taśma holownicza, dwie szekle i rękawice. Do tego kompresor, żeby po zjeździe z błota wrócić do ciśnienia drogowego.
Wyciągarka elektryczna przestaje być ozdobą zderzaka. Do niej lina syntetyczna, blok i porządny punkt mocowania — a to już zderzak, nie sam hak.
Zawieszenie i prześwit decydują, gdzie w ogóle wjedziesz, a oświetlenie — czy listopadowy rajd skończysz po ciemku z latarką w zębach.
Nie. Wjazd odbywa się wyłącznie po wcześniejszym ustaleniu telefonicznym. Na terenie bywają rajdy, prace przy trasach i grupy z wyłącznością — bez telefonu można trafić pod zamkniętą bramę.
Tak. Teren jest przygotowany i dla samochodów 4x4, i dla quadów oraz ATV.
Nie. Teren pozwala dobrać trudność do możliwości auta. Seryjna terenówka też znajdzie tu coś dla siebie — przy czym w mokrym terenie warto mieć ze sobą taśmę i szekle.
Czeka na ustalenie: Cennik wjazdu indywidualnego i stawki dla grup — do podania przez właściciela.
Czeka na ustalenie: Czy tereny wynajmowane są osobno, czy tylko w całości — do potwierdzenia.
Czeka na ustalenie: Stan zaplecza bazy: sanitariaty, prąd, woda, miejsce na namioty serwisowe — do uzupełnienia przed publikacją.
Czeka na ustalenie: Czy przy rajdach dwudniowych można nocować na terenie — do potwierdzenia.
Czeka na ustalenie: Zasady odpowiedzialności i ewentualne ubezpieczenie uczestników — do rozstrzygnięcia przez właściciela. Przy płatnym wjeździe na teren off-road to pytanie pada prędzej czy później.